Gdzie i co jak mnie nie było?

Gdzie i co jak mnie nie było?

Wiem, że choć obiecywałam sobie i nie tylko częstsze zaglądanie do bloga to jednak życie jak zwykle skorygowało moje zapędy 🙂

Na zdjęciu: test przepisu z blisko 30 innymi osobami a przepis możecie znaleźć na blogu kobiety o ciekawym spojrzeniu na kuchnię http://margarytka.blogspot.com/2014/02/paczki-z-piekarnika.html 🙂 nam smakowały, a Minka ostatnio pytała kiedy zrobimy ciasteczka takie dla niej 🙂 więc pewnie niedługo trzeba będzie coś podziałać bo młoda się kręci sama w sobie jak ją odganiam od resztek ciasta chlebowego w misce… chlebek na drożdżach a nie na zakwasie ze względów czasowych przede wszystkim…

Co poza tym porabiałam? ano ratowałam się… no może nie tyle się co moje włosy, które mocno ucierpiały po drugiej ciąży i została ich praktycznie garstka. Skoro tak to teoretycznie najprościej obciąć i niech rosną na nowo ale nie… nie tym razem. Obciełam 2 lata temu i dopóki nie odrosły za ramiona czułam się sama ze soba dziwnie. Mimo, że wszyscy chwalili urodziwość krótkich to i tak wiedziałam że to przez grzeczność a nie z mojego faktycznego lepiejwyglądactwa. No więc co… zakupiłam Jantar i smarowałam. Wcześniej wykończyłam jedno opakowanie Belissy a drugie zaczynałam. Od 5 lutego do nadal piję drożdże. Wiem paskudztwo ale pomaga. Choć ja znalazłam na nie własny patent. Ćwiartkę kostki drożdży świeżych (Wyborne czy Babuni wszystko jedno)zalewam gorącą wodą(tuż po wyłączeniu czajnika) do połowy wysokości kubka i wsypuje 2 łyżeczki cukru. Szybko mieszam i zostawiam do przestygnięcia. Kolorem przypominają mocno zabieloną kawę a smakuja słodko-gorzko. Błędem taktycznym jest zjadanie czegoś mocno słodkiego PRZED wypiciem drożdży, gdyż wydają się wtedy dubeltowo paskudne. Jeśli ktoś lubi słodkości to polecam zagryzienie drożdży słodkim. Więc najpierw “kawa” drożdżowa a potem sodkie. Nigdy odwrotnie.
Ostatnio popadam w lekka paranoję włosową i co rusz wyszukuję nowe metody ratowania ich. Jednak Ślubny stoi na straży i zdrowym rozsądkiem stara się nadzorować moje włosowe wybryki (choć i tak nie jest w stanie wszystkiego ogarnąć). Wyczytałam i zaczynam wprowadzać w życie maskę drożdżową (niby lepiej ale ciężko stwierdzić po 2 użyciach). Jeszcze kilka kosmetyków stoi w kolejce do wypróbowania i zakupienia. Oczywiście dodatkowo stosuje jedwab, w którego spory zapas zapoatrzyłam się tuż przed urodzeniem Małej (przewidywałam problemy to jednak nie spodziewałam się takiej katastrofy, bo przecież w trakcie ciąży włoski miałam piękne jak rzadko).
Przy okazji włosów staram się wyprowadzić na prostą moje paznokcie. Wieczny problem z łamliwością nadmierną giętkością(są cienkie) i rozdwajaniem czy nawet czasem z białymi plamkami na płytce. Od zawsze. Nie po ciąży jednej czy drugiej. Od zawsze. Odkąd pamiętam. Od dziecka. Walczę zobaczymu z jakim efektem. Staram się jednak nie zwariować i nie łączyć ze sobą kuracji, które mogłyby przynieść odwrotne efekty.

Co jeszcze mnie męczy? stopy. Tym razem nie moje a Ślubnego. Dlaczego? bo choć od wyjścia z wojska mineło już ładnych kilka lat (tak tak ten rocznik jeszcze był w wojsku 🙂 i dobrze) to nadal nie wyleczył odcisków zafundowanych przez platikowe wkładki w buciorkach. Obecna praca i służbowe buty też wcale nie poprawiają sytuacji. Postawiłam sobie niemal za punkt honoru własnego doprowadzenie ich do ładu. Wiem, że do stanu stóp naszych dzieci się nie uda ale będę robiła co mogę żeby uzyskać jak najlepsze wyniki (zapas kremów i przepis na domową maść w pogotowiu).

Poza tym zwykłe życie żony i matki dwóch dziewczynek walczącej z odpieluchowaniem starszej. Długo wiem. Nabawiła się przez niekorzystny układ zdarzeń czegoś w rdzaju fobii nocnikowej i nic “cieżkiego” nie chce tam uskuteczniać. No nic walczymy. Postępy w tempie ślimaczym ale nadzieja zostaje.

Miłej reszty wieczoru i nocy
Pozdrawiam Magda

Advertisements
Image | This entry was posted in Uncategorized. Bookmark the permalink.

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s