Wiem, wiem…

miałam być częściej, a tu znowu mnie długo nie było. Oznacza to jedynie, że dużo się podziało i raczej w dobrym kierunku 🙂 Minkusia opanowała nocnik. Polka raczkuje jak szalona i nawet próbuje wstawać. Jednak samodzielnych kroczków zrobiła niewiele i tylko w ramach ćwiczeń. W kuchni dosmaczanie trwa w najlepsze i najczęstszym gościem na stole jest kurczak w różnych wersjach z dużą ilością warzyw, albo zupa wielowarzywna, która czasem zmienia się w coś w rodzaju barszczu ukrainśkiego. Do tego sałatki najróżniejsze i niemal całkowity brak strączków oraz kasz. Jednak bób wygrał z nami 3 lub 4 razy, a krupnik z resztek kaszy zdarzył się nawet całkiem niedawno to jednak fasolki po bretońsku nie gotowałam od początku przemian żywieniowych. Choć wszyscy jedli ze smakiem to teraz jakoś nikt nie marudzi, że nie ma.

Poza tym wiadomo jak w życiu wzloty(nocnik Minki) i upadki (zawirowania zdrowotne Ślubnego plus moje zęby). Zęby to temat rzeka najpierw zatrzymane ósemki(wszystkie) a teraz ciągle jakieś coś. Jednak koszt pozbycia się czterech opornych zębów był wysoki tak zdrowotno-estetycznie(ból, opuchlizna i siniaki) jak i finansowo. Dlatego reszta zębów musi poczekać choć nie raz irytująco pobolewa.

2014-06-11 11.59.02

Są kwiatki będzie miś 🙂 Kwiatki znalazłam na blogu pewnej przesympatycznej kobietki o imieniu Asia o tutaj –> http://po-kims-to-mam.blogspot.com/2014/03/afrykanski-kwiat-na-szydeku-sposob.html 🙂 jeśli ktoś jest zainteresowany jak z kwiatka powstaje miś to zapraszam do Asi. Pięknie i dokładnie pokazała krok po kroku jak wykonać tak kwiatek jak i każdy element misia. Dla łatwo gubiących sie w gąszczach blogowych powstał ten wpis http://po-kims-to-mam.blogspot.com/search/label/Misie%20z%20element%C3%B3w a w nim jak zszyć elementy misia w całość i zebrane po kolei wszystkie posty opisujące powstanie łapki czy brzuszka w jednym miejscu. Jak skończe miśka to pokaże zdjęcie 🙂 Obiecuję!

2014-06-09 10.42.12

2014-06-09 10.48.38

 

Natomiast powyższe zdjęcia to przywieszki i kocyk zrobione dla kuzynki Ślubnego jako prezent ślubny. Ponadto wcześniej obiecałam, że dla dzidziusia zrobię kocyk w myśl zasady: “każde dziecko musi mieć coś wyłącznie swojego więc róbmy kocyki” 🙂 Jako że nic nie wiadomo na temat dzidziusia(że ma sie pojawić) więc zrobiłam w umiwersalnym kolorze. Wzór “V” sprawdził się znakomicie. Ładnie wygląda, szybko przybywa i w razie pomyłki nie ma żalu spruć kawałek, bo za chwilkę się to wyrówna. Na kocyk i przywieszki poszło 5 motków włóczki Frigya DK firmy Rozetti. Szydełko nr 4,0 pod koniec pracy uległo destrukcji.  Już mam nowe, choć kończyłam połamanym. 

Kocyk trafił już do nowych właścicieli. Jak na moje skromne możliwości czasowe (tylko godziny wieczorne, kiedy dziewczynki spały) powstał w ekspresowym tempie 🙂 Pierwsze oczko 1.05.2014 ostatnie oczko w przywieszce 8.06.2014. Wielkość końcowa 77×108 cm

Dziekuję za cierpliwość i niedługo pokażę Misia Adasia, który choć niekompletny już dostał imię od Minki.

Pozdrawiam Magdalena D.

Advertisements
This entry was posted in Uncategorized. Bookmark the permalink.

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s