Author Archives: lucky152013

Witam mrocznie noworocznie :P

choć nowy rok już za nami i jak widać moje postanowienia regularnego pisania jak zwykle spełzły na niczym… wróć komendę. Zostały boleśnie skorygowane przez życie. Jednak po kolei wrzesień… no tak… pod koniec miesiąca zaczęło się psuć wszystko… moje plany … Continue reading

Posted in prace ręczne, zdrowie, życie rodzinne | Tagged | Leave a comment

Wrzesień, kasztan, katar

Za oknem deszcz i chlapa więc i klapa z dłuższymi wyjściami. Dziewczynki niekoniecznie zadowolone, ja również bo już wolę spacer i zbieranie kasztanów z chodnika pod domem niż imprezę z chusteczkami, tabletkami i marudnymi dziećmi w domu. Tak wolę nawet … Continue reading

Posted in Uncategorized | 1 Comment

Nie było mnie ale sie dzieje…

dosłownie 🙂 nie bez powodu  to, co wychodzi spod szydełka czy drutów nazywają DZIANINĄ. No tak i znowu mnie długo nie było… Tym razem na dobre wciągnęło mnie szydełko 🙂 Powstał miś Adaś dla starszej córki, któremu nie udało się … Continue reading

Posted in Uncategorized | Leave a comment

Wiem, wiem…

miałam być częściej, a tu znowu mnie długo nie było. Oznacza to jedynie, że dużo się podziało i raczej w dobrym kierunku 🙂 Minkusia opanowała nocnik. Polka raczkuje jak szalona i nawet próbuje wstawać. Jednak samodzielnych kroczków zrobiła niewiele i … Continue reading

Posted in Uncategorized | Leave a comment

Gdzie i co jak mnie nie było?

Wiem, że choć obiecywałam sobie i nie tylko częstsze zaglądanie do bloga to jednak życie jak zwykle skorygowało moje zapędy 🙂 Na zdjęciu: test przepisu z blisko 30 innymi osobami a przepis możecie znaleźć na blogu kobiety o ciekawym spojrzeniu … Continue reading

Image | Posted on | Leave a comment

Zimowa wierzba

Witam serdecznie w nowym roku po dość długiej przerwie. Mea culpa. Postanawiam poprawę i zrobię co potrafię żeby się z tego wywiązać 😀 Dlaczego ten obrazek? Choćby tylko dlatego, że zima jakoś mało zimowa a za oknem kasztan wypuszcza pączki … Continue reading

Image | Posted on | Leave a comment

Jak obiecałam…

… zaczynam prezentować kocyki 🙂 ten nie jest ani pierwszy ani ostatni. Został wykonany w ekspresowym tempie 3 wieczorów na drutkach bodajże nr 10 lub 12 więc grubych. Mimo, że zalecane były o ile pamiętam nr 8. Jednak ze względu … Continue reading

Image | Posted on | Leave a comment